Co jedzą szerszenie? Larwy, cukry i ulubione ofiary

Ryszard Sawicki 18 czerwca 2026
Szerszeń z pomarańczowo-czarnym odwłokiem na drewnianej powierzchni. Zastanawiasz się, co jedzą szerszenie? Ten okaz wygląda, jakby szukał czegoś do jedzenia.

Spis treści

Szerszenie budzą emocje głównie dlatego, że pojawiają się tam, gdzie są owoce, słodkie napoje albo inne owady. Najkrócej mówiąc, co jedzą szerszenie zależy od tego, czy patrzymy na larwy, czy na dorosłe osobniki, bo ich potrzeby żywieniowe są wyraźnie różne. To właśnie ten podział tłumaczy, dlaczego raz polują na owady, a innym razem krążą przy jabłoniach, śmietnikach albo stole w ogrodzie.

Najważniejsze fakty o diecie szerszeni

  • Larwy potrzebują przede wszystkim białka, więc dostają przeżute owady i inne drobne bezkręgowce.
  • Dorosłe szerszenie chętnie sięgają po cukry: nektar, soki drzew, spadź i dojrzałe owoce.
  • W drugiej połowie lata częściej widać je przy owocach, napojach i resztkach jedzenia, bo szukają łatwej energii.
  • W ogrodzie i pasiece mogą być pożyteczne, bo ograniczają liczebność wielu innych owadów.
  • Problem zaczyna się wtedy, gdy regularnie korzystają z łatwo dostępnych źródeł pokarmu blisko domu lub gniazda.

Szerszenie jedzą dwa rodzaje pokarmu

Jeśli spojrzeć na ich dietę bez upraszczania, widać prosty schemat: młode potrzebują białka, a dorosłe energii z cukrów. To nie jest detal biologiczny, tylko główna odpowiedź na pytanie, dlaczego szerszeń raz zachowuje się jak myśliwy, a raz jak owad odwiedzający sad czy kuchenny blat na tarasie.

W praktyce oznacza to, że kolonia działa jak dobrze zorganizowany system. Robotnice przynoszą do gniazda pokarm zwierzęcy dla larw, a same korzystają z bardziej płynnych, słodkich źródeł energii. Ten podział dobrze pokazuje, że szerszenie nie mają jednego, sztywnego menu, tylko zmieniają je wraz z etapem życia i sezonem.

Etap życia Najczęstszy pokarm Po co jest potrzebny
Larwy Przeżute owady, inne drobne bezkręgowce, czasem padlina Do szybkiego wzrostu i budowy tkanek
Dorosłe robotnice Nektar, spadź, soki drzew, dojrzałe owoce, słodkie napoje Do natychmiastowej energii i pracy w kolonii
Cała kolonia w sezonie Pokarm białkowy i cukrowy, zależnie od potrzeby Do utrzymania gniazda, karmienia młodych i lotu

Ten podział warto zapamiętać, bo pomaga od razu odczytać zachowanie szerszeni w ogrodzie. Skoro już wiemy, jaki pokarm jest im potrzebny, przejdźmy do tego, czym dokładnie karmią larwy.

Larwy dostają pokarm bogaty w białko

Larwy szerszeni są z punktu widzenia kolonii najbardziej wymagające. Nie zbierają jedzenia same, więc robotnice dostarczają im wcześniej rozdrobniony pokarm zwierzęcy. Najczęściej są to owady i inne stawonogi, które łatwo przeżuć i podać młodym w gnieździe.

Najczęściej trafiają tam:

  • gąsienice, bo są miękkie i bardzo odżywcze,
  • muchy i inne muchówki, które łatwo upolować,
  • chrząszcze i ich larwy, jeśli są dostępne,
  • pszczoły i inne osowate, gdy kolonia znajduje się blisko pasieki,
  • pająki oraz inne drobne bezkręgowce,
  • czasem także resztki martwych owadów, jeśli są pod ręką.

Ja patrzę na to tak: larwy nie „wybierają” sobie obiadu, tylko korzystają z tego, co robotnice zdołają zdobyć. Dlatego skład tego pokarmu zależy od otoczenia. W sadzie częściej pojawią się gąsienice i muchy, przy pasiece mogą dojść pszczoły, a w pobliżu zabudowań także różne owady przyciągane światłem czy odpadkami.

To właśnie białko odpowiada za to, że szerszenie są sprawnymi łowcami innych owadów. A skoro łowią, warto zobaczyć, jakie ofiary pojawiają się u nich najczęściej.

Szerszeń pożera osę. To pokazuje, co jedzą szerszenie – inne owady, które są dla nich pożywnym posiłkiem.

Jakie ofiary wybierają szerszenie

Szerszenie nie polują przypadkowo. Najchętniej chwytają takie owady, które da się szybko obezwładnić i przenieść do gniazda, a potem rozdrobniony pokarm łatwo podać larwom. Dlatego w ich menu często pojawiają się gąsienice, muchy, pszczoły, osy, chrząszcze i większe motyle nocne.

W ogrodzie i sadzie to ma znaczenie praktyczne, bo szerszenie ograniczają liczbę wielu gatunków uznawanych za szkodniki. Z drugiej strony, przy pasiekach i miejscach z dużą liczbą owadów zapylających sytuacja robi się bardziej napięta. Nie chodzi jednak o „polowanie na człowieka”, tylko o wykorzystanie łatwego i dostępnego źródła białka.

Warto też pamiętać o kilku typowych scenariuszach:

  • przy drzewach owocowych szerszenie mogą chwytać owady obecne na owocach,
  • przy kompostach i odpadach organicznych pojawia się więcej much i innych drobnych owadów,
  • w pobliżu pasiek częściej korzystają z pojedynczych, osłabionych pszczół niż z silnej, dobrze bronionej rodziny,
  • na obrzeżach łąk i ogrodów łapią to, co jest najłatwiej dostępne, a nie to, co teoretycznie byłoby „najlepsze”.

To ważne rozróżnienie, bo szerszenie nie są wybrednymi łowcami z katalogu. Działają ekonomicznie: biorą to, co daje najwięcej białka przy najmniejszym wysiłku. Po tej stronie diety łatwo przejść do drugiej, czyli do cukrów, które dorosłe osobniki wybierają równie chętnie.

Dorosłe osobniki szukają cukrów i łatwo trafiają na owoce

Dorosłe szerszenie potrzebują szybkiej energii, dlatego chętnie korzystają z pokarmów płynnych i słodkich. W praktyce oznacza to nektar, spadź, soki drzew, dojrzałe owoce oraz wszystko, co fermentuje i pachnie cukrem. To właśnie dlatego często widzi się je przy jabłkach, gruszkach, śliwkach czy winogronach.

Najczęstsze źródła cukrów to:

  • kwiaty i nektar, zwłaszcza gdy wokół jest ich dużo,
  • soki drzewne wypływające z uszkodzeń kory,
  • spadź produkowana przez mszyce,
  • przejrzałe lub nadgnite owoce,
  • słodkie napoje i resztki jedzenia pozostawione na zewnątrz,
  • czasem także miód, jeśli mają do niego łatwy dostęp.

Najwięcej takich wizyt przypada zwykle na późne lato i początek jesieni, gdy w otoczeniu jest sporo dojrzałych owoców, a kolonii łatwiej korzystać z cukrów niż łowić każdy kolejny owad. To też moment, w którym ludzie najczęściej zaczynają zauważać szerszenie przy stole, koszu albo przy drzewach owocowych.

Skoro dorosłe osobniki tak chętnie sięgają po słodkie źródła, warto jeszcze wyjaśnić, czego szerszenie nie jedzą, choć wiele osób przypisuje im takie zachowania.

Czego szerszenie nie jedzą i skąd biorą materiał na gniazdo

Jedno z częstszych nieporozumień dotyczy drewna. Szerszenie nie jedzą drewna po prostu dlatego, że nie jest to dla nich pokarm. Z drewna robią coś innego: żują je, mieszają ze śliną i wykorzystują jako materiał budulcowy gniazda. To dlatego ich gniazda wyglądają jak papierowa konstrukcja, choć samo drewno nie trafia do żołądka jako „posiłek”.

Warto też oddzielić dietę od mitów. Szerszenie nie żywią się plastikiem, papierem z domowych odpadów ani suchym jedzeniem z zasady. Mogą jednak zlizować słodkie resztki, korzystać z rozlanego napoju czy skubać miękką, przejrzałą tkankę owocu. To nie jest wybór estetyczny, tylko prosta odpowiedź na dostępność cukrów i białka.

W skrócie, jeśli widzisz szerszenia przy owocu albo przy drzewie, nie znaczy to, że „zjada wszystko”. Znaczy raczej tyle, że korzysta z łatwego źródła energii albo poluje tam, gdzie opłaca mu się szukać białka. To prowadzi do bardzo praktycznego pytania: jak ograniczyć ich obecność przy domu, sadzie i pasiece, nie robiąc przy tym więcej szkody niż pożytku?

Jak ograniczyć ich obecność przy domu, sadzie i pasiece

Najlepsza metoda nie polega na walce z pojedynczym owadem, tylko na zabraniu mu tego, czego szuka. Ja zawsze zaczynam od źródła pokarmu, bo to działa lepiej niż przypadkowe odstraszanie. Jeśli szerszenie znajdują przy domu cukry albo białko, będą wracać.

  1. Zbieraj opadłe owoce co 1-2 dni, zwłaszcza jabłka, śliwki i gruszki.
  2. Nie zostawiaj na zewnątrz otwartych napojów, słodkich deserów, mięsa i ryb po grillu.
  3. Uszczelniaj kosze i pojemniki, bo resztki jedzenia szybko stają się magnesem dla owadów.
  4. Nie rozlewaj syropu, miodu ani karmy w pobliżu pasieki i od razu sprzątaj zabrudzenia.
  5. Obserwuj miejsca, w których pojawiają się regularnie szerszenie, zamiast reagować na pojedynczy przelot.
  6. Nie próbuj usuwać aktywnego gniazda samodzielnie, jeśli jest wysoko, w ścianie, na poddaszu albo blisko wejścia do domu.

W pasiece warto patrzeć jeszcze szerzej. Szerszenie najłatwiej przyciągają osłabione rodziny, niekontrolowane resztki po podkarmianiu i miejsca, gdzie długo utrzymuje się zapach słodkiego pokarmu. Dobra higiena otoczenia często robi większą różnicę niż domowe „patenty” na odstraszanie.

Jeśli obecność szerszeni staje się uporczywa, a w jednym miejscu widać wyraźny ruch przez wiele dni, wtedy rozsądniej jest działać metodycznie niż impulsywnie. To prowadzi do ostatniej rzeczy, którą warto z tego tematu wynieść.

Co ich dieta mówi o bezpieczeństwie w ogrodzie i pasiece

Dieta szerszeni dobrze pokazuje, że nie są one ani „samymi zabójcami owadów”, ani bezmyślnymi gośćmi przy stole. Są oportunistami: biorą to, co daje im białko albo cukier, a więc dokładnie to, czego potrzebuje kolonia. Z tego powodu mogą jednocześnie ograniczać liczbę szkodników i sprawiać kłopot tam, gdzie człowiek zostawia łatwy pokarm.

W praktyce najważniejsze jest rozróżnienie między pojedynczym osobnikiem a stałą aktywnością. Jeden szerszeń przy jabłoni nie oznacza problemu. Kilka lub kilkanaście wracających owadów przy owocach, koszu albo pasiece to już sygnał, że gdzieś w pobliżu mają wygodne źródło jedzenia albo gniazdo. I właśnie na tym, a nie na samym widoku owada, warto się skupić.

Jeśli zapamiętasz tylko jedną rzecz, niech będzie prosta: szerszenie szukają białka dla larw i cukrów dla dorosłych. Gdy znasz ten mechanizm, dużo łatwiej przewidzieć ich zachowanie, zabezpieczyć ogród i rozsądnie ocenić, kiedy są elementem naturalnej równowagi, a kiedy trzeba ograniczyć ich dostęp do pokarmu.

FAQ - Najczęstsze pytania

Larwy potrzebują przede wszystkim białka, więc robotnice przynoszą im przeżute owady i inne drobne bezkręgowce. Dorosłe szerszenie szukają natomiast cukrów, takich jak nektar, spadź, soki drzew, dojrzałe owoce i słodkie napoje. Ten podział wyjaśnia, czemu jedna kolonia jednocześnie poluje i korzysta ze słodkich źródeł energii.

Najchętniej chwytają to, co da się szybko obezwładnić i zanieść do gniazda. W ich menu pojawiają się gąsienice, muchy, pszczoły, osy, chrząszcze, większe motyle nocne, pająki oraz inne drobne bezkręgowce, a czasem także martwe owady, jeśli są łatwo dostępne.

Dorosłe osobniki potrzebują szybkiej energii, więc chętnie korzystają z rzeczy słodkich i płynnych. Najczęściej są to dojrzałe lub nadgniłe owoce, słodkie napoje, resztki jedzenia, a także soki drzewne i spadź. W drugiej połowie lata i na początku jesieni takie źródła są szczególnie atrakcyjne, dlatego wtedy szerszenie są lepiej widoczne.

Szerszenie nie jedzą drewna, bo nie jest dla nich pokarmem. Żują je, mieszają ze śliną i wykorzystują jako materiał budowlany, dzięki czemu gniazdo ma papierową strukturę. Nie żywią się też plastikiem ani papierem z domowych odpadów, choć mogą zlizować słodkie resztki.

Najważniejsze jest zabranie im łatwego pokarmu. Warto zbierać opadłe owoce co 1-2 dni, nie zostawiać na zewnątrz otwartych napojów, deserów, mięsa ani ryb, uszczelniać kosze i od razu sprzątać rozlany syrop, miód lub karmę. Jeśli szerszenie wracają regularnie w jedno miejsce, lepiej szukać źródła pokarmu niż reagować na pojedynczego owada.

Oceń artykuł

Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Tagi

larwy
nektar
spadź
owoce
gniazdo
Autor Ryszard Sawicki
Ryszard Sawicki
Nazywam się Ryszard Sawicki i od 15 lat zajmuję się pszczelarstwem oraz badaniem zdrowotnych właściwości darów natury. Moja przygoda z pszczołami zaczęła się z fascynacji ich niezwykłym światem i rolą, jaką odgrywają w ekosystemie. Z czasem odkryłem, jak wiele korzyści dla zdrowia niesie ze sobą miód oraz inne produkty pszczele, co stało się moją pasją. W swoich tekstach staram się dzielić wiedzą na temat pszczelarstwa, zdrowego stylu życia oraz naturalnych metod wspierania organizmu. W mojej pracy kładę duży nacisk na rzetelność informacji, dlatego zawsze sprawdzam źródła i porównuję dostępne dane. Lubię upraszczać skomplikowane tematy, aby były zrozumiałe dla każdego, niezależnie od poziomu wiedzy. Śledzę najnowsze trendy w pszczelarstwie i zdrowiu, aby dostarczać aktualne i użyteczne informacje moim czytelnikom. Wierzę, że wiedza o pszczołach i darach natury może znacząco wpłynąć na nasze życie, dlatego z zaangażowaniem dzielę się swoimi spostrzeżeniami na stronie pasieka-ziebow.pl.

Udostępnij artykuł

Napisz komentarz